fbpx
Browsing Category

Cali

Zainspirowani Yosemite!

Za plecami zostawiamy Park Narodowy Doliny Śmierci i kierujemy się dalej na północ. Mimo teoretycznego wyjazdu z parku krajobraz przez dziesiątki kilometrów wciąż pozostaje taki sam. Pogoda się psuje – nieustannie padający deszcz zdecydowanie utrudnia nam podróż. Przed nami ponad 7 godzin jazdy, 420 mil do przejechania. Kierunek – Yosemite! Mniej więcej w połowie naszej…

Przeżyć śmierć w dolinie

Jadąc z Las Vegas na północny zachód zmierzamy w stronę Doliny Śmierci. Zaopatrzywszy się wcześniej w kilka niezbędnych do przeżycia tam elementów tj. dodatkowy kanister paliwa (tak skomplikowanego w obsłudze jeszcze nigdy nie widzieliśmy), zapas jedzenia i wody, konwerter samochodowy (którego nie mogliśmy użyć, okazało się, że brakuje niezbędnego kabla) pokonujemy trasę na dwa razy,…

W mieście striptizu i hazardu

Jadąc ponad 300 mil na północ znaleźliśmy się w stanie Nevada w mieście striptizu, hazardu i biznesu – Las Vegas. Miasto grzechu kojarzone przede wszystkim z grami hazardowymi, zakupami, striptizerkami i luksusowymi hotelami. Jest najbardziej zaludnionym miastem w Nevadzie. Wjeżdżając do miasta mija się wypożyczalnie szybkich i drogich samochodów. Zachęceni wcześniejszymi opowieściami o takich miejscach…

Wstąpiliśmy do Marynarki!

San Diego, drugie co do wielkości (zaraz po Los Angeles) miasto w Kaliforni, znane z licznych plaż i łagodnego klimatu pojawiło się na pierwszym miejscu naszej trasy. Droga z LA prowadzi wzdłuż wybrzeża Pacyfiku więc, półtorej godzinna trasa zajęła nam z godzinę dłużej, bo podziwianie ogromu Oceanu przy zachodzie słońca może trochę człowieka wciągnąć. Po…

My dwoje w wielkiej Ameryce

Zostaliśmy sami. My dwoje w wielkiej Ameryce. Jak żyć, co robić? Może się wyspać? W międzyczasie kolejnych drzemek zostaliśmy zaproszeni przez Polonię do wspólnego kolędowania. Jako że śpiewać żadne z nas nie umie to była chwila zawahania jednak wizja kolejnego ciekawego doświadczenia wzięła górę nad wstydem i decyzja była tylko jedna – jedziemy. Część towarzystwa…

Polska w Ameryce

Pani Teresa Krawiec bądź też pieszczotliwie nazywana przez naszą piątkę koczującą pod jej dachem Panią Mamą przywitała nas z otwartymi ramionami. Spanie już na nas czekało, kolacja również. W końcu normalna łazienka z prysznicem, w którym nie trzeba trzymać się ścian a żel pod prysznic nie ucieka nam do sąsiedniej kabiny. W końcu też normalne…