fbpx
Browsing Category

Podróże

Zainspirowani Yosemite!

Za plecami zostawiamy Park Narodowy Doliny Śmierci i kierujemy się dalej na północ. Mimo teoretycznego wyjazdu z parku krajobraz przez dziesiątki kilometrów wciąż pozostaje taki sam. Pogoda się psuje – nieustannie padający deszcz zdecydowanie utrudnia nam podróż. Przed nami ponad 7 godzin jazdy, 420 mil do przejechania. Kierunek – Yosemite! Mniej więcej w połowie naszej…

W poszukiwaniu księcia z bajki

Zamek Liechtenstein, nazywany często Bajkowym Zamkiem Wirtembergii, położony w miasteczku o tak samo brzmiącej nazwie, w południowym landzie Badenii – Wirtemberdze w Niemczech. Tak to się stało, że Natka przebywając obecnie w Bawarii, postanowiła spróbować szczęścia i znaleźć swojego księcia z bajki. Położony, na skalistym wzniesieniu, obszarze Jury Szwabskiej zamek góruje nad Liechtensteinem. Swoją obecną…

Przeżyć śmierć w dolinie

Jadąc z Las Vegas na północny zachód zmierzamy w stronę Doliny Śmierci. Zaopatrzywszy się wcześniej w kilka niezbędnych do przeżycia tam elementów tj. dodatkowy kanister paliwa (tak skomplikowanego w obsłudze jeszcze nigdy nie widzieliśmy), zapas jedzenia i wody, konwerter samochodowy (którego nie mogliśmy użyć, okazało się, że brakuje niezbędnego kabla) pokonujemy trasę na dwa razy,…

W mieście striptizu i hazardu

Jadąc ponad 300 mil na północ znaleźliśmy się w stanie Nevada w mieście striptizu, hazardu i biznesu – Las Vegas. Miasto grzechu kojarzone przede wszystkim z grami hazardowymi, zakupami, striptizerkami i luksusowymi hotelami. Jest najbardziej zaludnionym miastem w Nevadzie. Wjeżdżając do miasta mija się wypożyczalnie szybkich i drogich samochodów. Zachęceni wcześniejszymi opowieściami o takich miejscach…

Wstąpiliśmy do Marynarki!

San Diego, drugie co do wielkości (zaraz po Los Angeles) miasto w Kaliforni, znane z licznych plaż i łagodnego klimatu pojawiło się na pierwszym miejscu naszej trasy. Droga z LA prowadzi wzdłuż wybrzeża Pacyfiku więc, półtorej godzinna trasa zajęła nam z godzinę dłużej, bo podziwianie ogromu Oceanu przy zachodzie słońca może trochę człowieka wciągnąć. Po…

My dwoje w wielkiej Ameryce

Zostaliśmy sami. My dwoje w wielkiej Ameryce. Jak żyć, co robić? Może się wyspać? W międzyczasie kolejnych drzemek zostaliśmy zaproszeni przez Polonię do wspólnego kolędowania. Jako że śpiewać żadne z nas nie umie to była chwila zawahania jednak wizja kolejnego ciekawego doświadczenia wzięła górę nad wstydem i decyzja była tylko jedna – jedziemy. Część towarzystwa…

Polska w Ameryce

Pani Teresa Krawiec bądź też pieszczotliwie nazywana przez naszą piątkę koczującą pod jej dachem Panią Mamą przywitała nas z otwartymi ramionami. Spanie już na nas czekało, kolacja również. W końcu normalna łazienka z prysznicem, w którym nie trzeba trzymać się ścian a żel pod prysznic nie ucieka nam do sąsiedniej kabiny. W końcu też normalne…

Święta na fali

San Francisco opuszczamy na żaglach, port żegnaliśmy przy gorących okrzykach Polaków stojących na kei. Tym razem pogoda bardziej sprzyjała i postawiliśmy wszystkie trójkąty co w jakiś sposób rekompensowało nam nieudaną próbę przepłynięcia Golden Gate pod żaglami. Kierunek Los Angeles! Ale chwila, chwila – mamy jeszcze święta po drodze. Pogoda tak mało świąteczna, że wszyscy o…

Ameryko, jesteśmy!

Ziemia na horyzoncie!! Tyle na to czekaliśmy, aż w końcu jest – upragniony stały ląd, wymarzona Ameryka. Pierwotny plan wejścia do portu San Francisco przewidywany był na 18ego grudnia. Od rana gwar i poruszenie jak na jakimś targu, bosman krzyczy bardziej niż zwykle, kapitan często widziany na pokładzie, nikomu nie udaje się schować przed robotą….

Nie ma co, dajcie ląd

Tekst pisany 14.12.2018 Miesiąc temu ruszyliśmy z domu w naszą podróż, dla nas równo miesiąc, ponieważ nie można zapomnieć o linii zmiany daty. Zdarzało nam się na dłużej wyjeżdżać jednak tym razem refleksje przychodzą całkiem inne. Przede wszystkim jest to okres przedświąteczny, gdzie normalnie na lądzie odliczalibyśmy dni do świąt, kupowali prezenty, robili świąteczne porządki,…